Czarna Góra, 14-15 grudnia 2013

Kasprowy Wierch. 50 centymetrów świeżego opadu. Pełna lampa. Trzech gości wjeżdża kolejką na prawie 2000m n.p.m. Lawinowa dwójka. Zapowiada się dobry dzień. Będzie kawał dobrego materiału. Na początek zjazd Gąsiennicową dla rozgrzewki. Ładny sztruks. Sprzęt sprawdzony. Jazda poza trasę. Goryczkowa urzeka głębokim lekkim puchem i pięknymi widokami. Jeden z pracowników PKL sprzedaje informację, że dzisiaj pracownik TPN nie wziął notesu z mandatami. Jego strata. Pada hasło „Pośredni”. Wisienka na torcie. Pierwsze linie są nasze. Wjeżdżając wyciągiem na Goryczkową podziwiamy swoje podpisy…

Tak mogło być w ten weekend. Ale nie było. Rzeczywistość okazała się z goła odmienna. Zamiast Kasprowego była Czarna Góra. Zamiast puchu był sztuczny śnieg na 1300 metrach trasy C fis. Zamiast słońca była wichura, która zrywała skórę z twarzy. Zima zagrała nam na nosie. Bezczelnie oszukała. Zadrwiła z nas. Następnym razem nie damy się wykiwać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s